Uroczystość Bożego Narodzenia B
25 grudnia
Łk 2,15-20
„…pasterze nawzajem mówili do siebie: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.”

I przyszedł rok
i nastał dzień,
który przyjść musiał
i musiał nastąpić.
W to nikt
i nigdy
nie ośmieliłby się wątpić,
że wiarygodnym
okaże się Bóg,
a człowiek mający
Bożą obietnicę
i żyjący
z nią przez wieki
z nadzieją jej spełnienia,
na własne oczy
zobaczyć mógł,
narodzin Boga cud.

Boga
w osobie dziecka
narodzonego z Dziewicy.
I ku wielkiemu zdziwieniu,
nie dostrzegł
między NIM
a innymi dziećmi
żadnej różnicy.

Ale to,
co w oczy uderzało,
wszystkiego było za mało.
Wszystkiego brakowało.
Aż w zdumienie,
w podziw wprawiało,
że to musiało wystarczyć
i temu Dziecięciu
wystarczało.

Miejsce
niestosowne
dla narodzin dziecka.
Ale nocne
dla zwierząt schronienie,
w żłobie kolebka.

Dlaczego?
tak się stało?
że wielu
gościny odmawiało?

Bo widząc tych dwojga
szukających
miejsca noclegu
i patrząc na NIĄ
wiedziało,
że noc nadchodząca
może być niespokojna
i kłopotów nie mało.

Jej wygląd wskazywał,
i drżenie głosu
Józefa proszącego,
narodziny dziecka
zapowiadało.

Nie przyjmując
Tych dwojga,
Odmawiając miejsca im,
to postępowanie nieludzkie,
a zachowanie złym.

Bogu
schronienia nie dali,
Bogu
miejsca odmówili,
Boga
nie spotkali,
Boga
nie zobaczyli.

Łatwo odmówić
proszącemu.
Łatwo nie przyjąć
podróżnego.
Łatwo komuś przed nosem,
zamknąć drzwi
swego domu
Powiedzieć mu:
idź dalej,
szukaj,
nie tu,
gdzie indziej
pukaj.

Ale wierz mi.
Może już nigdy
w twym życiu
Bóg nie będzie
ci przeszkadzał.
Późną porą niepokoił.
O schronienie prosił.
Już nigdy,
nigdy więcej nie stanie
u drzwi
twego domu.

– – – – –

Swego narodzenia
czas znasz,
nie, dlatego,
że dobrą pamięć masz,
ale dlatego,
że mama o nim
ci powiedziała.

Bo ten dzień,
godzinę,
dobrze zapamiętała.
Bo rodząc ciebie
cierpiała,
w oczach
miała łzy.
Ból rodzenia
je wycisnął
i to wielkie szczęście,
że dziecka się doczekała
i tę wielką radość,
że matką została.

Ojciec nie płakał,
nie cierpiał,
promieniował radością,
że przekazując życie
obdarzy i jego
ojcowską miłością
i troską.

– – – – –

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *